Z lekkim przymrużeniem oka

Archiwum: wrzesień 2010

codzienność

...dzień pod znakiem telemarketingu...

Dzisiaj miałam dzień pod znakiem telefonów od Telemarketerów. Myślę, że to naprawdę paskudna praca i ciężki kawałek chleba- dzwonić do ludzi, naruszając ich prywatność. Zaczęło się od Pani Robot z Orange. Kiedy odebrałam telefon, nie wiedziałam, czy rozmawiam z robotem, czy z człowiekiem- Dzień-do-bry dzwo-nię aby przedsta-wić no-wą ofet-tę i tak dalej. Moją niepewność spotęgował fakt, ze ... czytaj dalej

komentarze: 3
codzienność

...koncert jesienny...

Po deszczowym i chłodnym weekendzie nastał piękny słoneczny poniedziałkowy poranek. Jakby Los chciał powiedzieć- hahaha- Ty sobie idź do pracy, a babie lato będzie w pełni. Kiedy szłam zalaną słońcem ulicą, mijając jesienne jarzębiny i płynąc w porannej mgle- pomyślałam sobie, że lato już nie wróci. Już wrzesień. Juz jesień. A potem zagrzmiało- i niebo się rozlało. I leje do tej pory. Jakby ten... czytaj dalej

komentarze: 3
codzienność

...o "zdziadzieniu" i "złotym środku" w jednym...

Sennym jeszcze wzrokiem przeglądałam jak co rano zresztą, jeden z portali internetowych- jako że jestem żoną z prawie rocznym stażem- moją uwagę przykuł temat- tu cytat mniej więcej- moja żona zdziadziała. Kawa parowała nade mną - a ja gotowałam się w środku... Niejaki Marek żalił się, że jego małżonka już nie jest taka jak kiedyś- odkąd są małżenstwem i urodziło się dziecko- jego żona nie rozm... czytaj dalej

komentarze: 6