Z lekkim przymrużeniem oka

Archiwum: styczeń 2010

codzienność

...akumulatory...

Na słabych akumulatorach w taką pogdę naprawdę trudno jest odpalić- tak więc poranek sobotni przeciągnął się do godzin południowych...ale odpaliłam. Piątkowa randka z Arystotelesem zaowocowała szeregiem przemyśleń- które narazie kłębią się w głowie, a gdy już odrobinę się sklasyfikują- znajdą się również tutaj. Po sportowej sobocie, przyszedł czas na sportową niedzielę- skoki, a później nasi Sz... czytaj dalej

...ładuje akumulatory...

Dobrnęłam do piątku i padłam. Nie wiem dlaczego, ale ostatnio jestem zmęczona. I jakaś taka...bez iskry, bez weny, bez radości, bez optymizmu. Ech- zima czy coś jeszcze?Wolny wieczór- spędzę go z Arystotelesem i jego "zachętą do filozofii" Lepiej myśli ulokować w filozoficznych aspektach. Ładuje akumulatory. czytaj dalej

komentarze: 2

...z okazji Dnia Babci i Dziadka...

Wyszłam za mąż i okazało się, że prócz Rodziców w bonusie- otrzymałam również Dziadków. Moje Babcie i Dziadkowie odeszli do wiecznej szczęśliwości, nim zaczęłam doceniać ich obecność. Byłam małą dziewczynką, grałam z Babcią w karty i słuchałam opowieści z wojny i czasu po wojnie- słuchałam jakby to była bajka- a nie prawdziwa historia. Teraz sobie uświadamiam, ile mądrości można nabyć od drugie... czytaj dalej

codzienność

...narzekanie to norma- co słychać?...

Na stronie głównej jest sonda- czy Polacy często narzekają... Przecież narzekanie jest wpisane w naszą naturę- i mówię to nawet prosto w oczy największym optymistom naszego pięknego kraju. Narzekanie- to wręcz nasz sport narodowy- a kiedy już gra nasza reprezentacja piłki nożnej... Tylko dlaczego narzekanie ma być takie bardzo złe- przecież człowiek sobie pogada, pogada, i zrzuci ciężar- a jesz... czytaj dalej

komentarze: 2
codzienność

...gdyby tak światła nie było...

Ze słuchawkami na uszach i z kubkiem pachnącej kawy siedzę w pokoju z laptopem na kolanach- zapytacie- dlaczego ze słuchawkami na uszach...spowodowane jest to poniekąd moją lekką naturą dostosowywania się do nowych sytuacji...obok, w pokoju telewizor ogląda Babcia, która, co tu dużo mówić, ma bardzo słaby słuch- a co za tym idzie- BARDZO GŁOŚNO ogląda telewizor...a teraz jest pora seriali. Bez ... czytaj dalej

komentarze: 1
codzienność

...tak po prostu...

W poprzedni weekend jakoś dotarłam do Krakowa, byłam na zajęciach- znalazłam też czas na dobrą herbatę w bardzo klimatycznym miejscu...Kraków jednak ma to coś... (Alicjo- wskaż mi jakieś fajne miejsce z duszą :)Zostałam też na finale WOŚP - w telewizji, jakoś to inaczej wygląda- z większym przepychem- sztuczne ognie jakieś marne, i jeszcze socrealistyczna kapela zupełnie pozytywnie nie nastraja... czytaj dalej

komentarze: 2
codzienność

...sałatka wieczorową porą...

Śnieg za oknem przyjemnie pada- jest zapowiedzią jutrzejszej katastrofy komunikacyjnej- a ja muszę jutro dostać się do Krakowa... ale dzisiaj odpoczywam. Człowiek czasem musi sobie odpuścić. Tak po prostu. Wracając dzisiaj z pracy obserwowałam ludzi wokoło- i taka filozofowiczna myśl mnie dopadła- że większość z nas traktuje życie jak fast food- byle jak zjeść, byle gdzie, byle by tylko zaspoko... czytaj dalej

komentarze: 4
codzienność

...optymistycznie...

Nowy Rok. Oglądając dzisiejsze wiadomości dowiedziałam się, że nie jesteśmy optymistami jeżeli chodzi o prognozy na przyszłość. Zostało to powiedziane w taki sposób, jakby to nasze zbiorowe przekonanie było jakąś wyrocznią, na 100% sprawdzonym wydarzeniem. A przecież nie od dzisiaj wiadomo, że My jako naród nie jesteśmy szczególnymi optymistami.Już kiedyś odkryłam, że z tym optymizmem to nie je... czytaj dalej

komentarze: 3