Z lekkim przymrużeniem oka

Archiwum: maj 2011

filozofowicznie

...kawa i truskawy...

Nie ma nic lepszego na poprawę nastroju nad zapach i smak świeżych truskawek... a kiedy na dodatek mamy jeszcze odrobinę śmietany do owoców i pachnącą kawę w filiżance- jestem w smakowym niebie. Jak mało człowiekowi potrzeba do szczęścia...Bo tak na dobrą sprawę, to szczęście jest stanem ducha- a ten zależy od naszego nastawienia. Ktoś może być szczęśliwy, że wygrał 50 000 w totolotka, a... czytaj dalej

komentarze: 5
p.z. (czyli przeczytane.zobaczone)

...długi wpis na koniec środy...

Wpadła mi w ręce książka mówiąca o mocy pozytywnych słów. Poradnik jak każdy inny- z cytatami z Biblii i złotymi myślami wyjętymi z kontektstu. Oprócz pozytywnego nastawienia do życia, autor namawia jeszcze do jednego- do kultury języka. Dowodzi, że ludzie zapominają o podstawowych zwrotach- proszę, dziękuję, zastępując je- daj mi to, żądam czegoś, mi się należy... a o słowie dziękuję to ... czytaj dalej

komentarze: 5
codzienność

...jak klocki domina...

To ciekawe, jak człowiek swoim działaniem może nieświadomie wpłynąć na życie innych ludzi. Bo dajmy na to- ktoś zaparkował u wlotu do centrum miasta, spieszył się gdzieś i nie zauważył, że jego mercedes s klasy stanął jednym kołem na torach tramwajowych. W tym samym czasie ktoś wsiada do tramwaju, jedzie z ważnymi dokumentami /tak, to ja/. Kiedy wracałam z urzędu, cały cyrk rozwijał się g... czytaj dalej

komentarze: 3
okna świata

...okno nr 1 - zamek w Chudowie...

Otwieram cykl- okna świata. Każde okno to inna historia... nie wierzycie?Okna z Zamku Chudów. Sam zamek jest...ruiną, za którą wzięła się fundacja, która chce ratować to, co jeszcze zostało... Urocze miejsce, wokół którego zostały postawione drewniane figury ukazujące ludowe strachy- jest więc i diobeł i południca, jest skarbek i strzyga... gdyby nie akurat odbywający się festyn rowerowy było b... czytaj dalej

komentarze: 4
codzienność

...muzycznie odlatuję...

Właśnie muzycznie odlatuję. Zasłuchałam się w Polski TOP wszechczasów w ulubionym radiu. Słucham i raz po raz mam ciarki...pewnych utworów nie słuchałam już dawno- a brzmią po prostu niesamowicie. Te utwory to klucze do wspomnień...a czasem po prostu czysta radość dla ucha. tak, za oknem pada puszyste białe ścierwo. Inaczej tego nie nazwę. Na szczęście nie zamarza- nie znam osoby, która w maju ... czytaj dalej

komentarze: 5
codzienność

...czasem i tak trzeba...

Na długi weekend zaplanowałam sobie kilka rzeczy do zrobienia. Z pewnym żalem myślałam, że nie wystarczy mi już czasu na czytanie- zarówno ulubione pisemko jak i książki czekały aż się za nie zabiorę- z reguły lektura przed snem w łóżku słabo mi wychodzi...zasypiam po kilku minutach.  Chwilowa niedyspozycja mojego ciała sprowadziła mnie do pozycji horyzontalnej na cały dzień- ignorując ból zabr... czytaj dalej

komentarze: 3
codzienność

...dopadło mnie przy sałatce...

Dopadło mnie akurat kiedy kroiłam sałatkę na popołudniowego grilla. Usłyszałam w radiu piosenkę i mimowolnie zaczęłam się uśmiechać do swoich myśli. Mój M... patrzył na mnie podejrzliwie- fakt- uśmiechałam się akurat do pokrojonej w kostkę czerwonej papryki;) A ja w ulubionym radiu usłyszałam głos Bryana Adamsa. Kiedyś wszsytkie jego piosenki znałam na pamięć, na urodziny, dostałam do Bra... czytaj dalej

komentarze: 3