Z lekkim przymrużeniem oka

Archiwum: marzec 2011

codzienność

...o rozmowie z samą sobą...

W moim ulubionym pisemku przeczytałam ostatnio artykuł jednej z psycholożek o rozmowie z samym sobą. Aby poświęcić chociaż chwilę w ciągu dnia i zapytać – jak się czujesz? Co u Ciebie?/ w końcu z kim mogę być tak szczera jak nie z samą sobą/ Tak, wiem, brzmi to co najmniej idiotycznie- w końcu z samym sobą rozmawiają tylko wariaci. Wariatką nie jestem, ale przed snem zapytałam...i nic. Za radą... czytaj dalej

komentarze: 3
codzienność

...wewnętrzne rozmówki...

Czasami mam wrażenie, że politycy i media mają mnie -szarego odbiorcę informacji - za idiotkę. Wczoraj newsem dnia była wizyta pewnego polityka w sklepie osiedlowym - kupił podstawowe jego zdaniem rzeczy /dziwne, że nie było w nich karmy dla kota/, a potem szybko, w tym samym sklepie zorganizował konferencję prasową i stwierdził- że te wysokie ceny to wina premiera. Na koniec jeszcze wspom... czytaj dalej

komentarze: 4
codzienność

...tyle emocji, a wszystko od kawału...

Przychodzi facet do Urzędu Pracy i pyta:- Czy jest dla mnie jakaś praca?Urzędniczka odpowiada mu:- Tak. 10 000 zł zarobków co miesiąc, firmowy samochod, firmowy telefon, mieszkanie, coroczne wakacje z firmy...- Pani chyba żartuje? - mówi zdziwiony koleś.- Tak, ale to pan pierwszy zaczął. czytaj dalej

komentarze: 3
k.q. (czyli kącik qulinarny)

k.q. odsłona trzecia- czyli rogaliki francuskie

Wszystko zaczęło się od tego, że nagle miałam ochotę na coś słodkiego...poszperałam tu i tam i...znalazłam najtanszą bombonierkę dla teściowej- czyli cukier w kostkach- chociaż patrząc na ceny cukru- to do najtańszych już nie należy;)ale- coś słodkiego bym zjadła...poszperałam jeszcze w lodówce i znalazłam- gotowe ciasto francuskie oraz tabliczkę czekolady... oczami wyobraźni widziałam- filiżan... czytaj dalej

komentarze: 6
p.z. (czyli przeczytane.zobaczone)

...p.z. - odsłona pierwsza

Wczoraj miałam ochotę na trudny film. Jakoś słabo znoszę polskie komedie romantyczne, komedie typu american pie też jakoś nie podchodzą. Na jednym z portali z darmowymi filmami znalazłam film Federico Felliniego- "Giulietta i duchy". Zrobiłam sobie herbatki i dałam się porwać w ten zwariowany, włoski świat małomiasteczkowej Pani Domu, przechodzącej trudne chwile. Zdrada męża jest dla Niej wstrz... czytaj dalej

komentarze: 1
codzienność

...nadrabiam...

Nadrabiam.Uwielbiam Dzień Kobiet- z własnej kobiecej próżności- bardzo lubię dostawać kwiaty- to po prostu silniejsze ode mnie. A widok Mężczyzn kupujących wręcz hurtowo tulipany, goździki i róże jest naprawdę świetny! Oglądałam ostatnio "opowieść o zwyczajnym szaleństwie" Piotra Zelenki. Pewna Dobra Dusza zrobiła mi niespodziankę i sprezentowała mi ten film. Polecany był przez każdego, kogo z... czytaj dalej

komentarze: 1