Z lekkim przymrużeniem oka

Archiwum: grudzień 2009

codzienność

...do siego roku!!!

W oczekiwaniu na nowy rok człowieka zawsze dopadają myśli o podsumowaniu tego, co właśnie mija. Jaki był dla Ciebie ten rok? Czy spełniły się wszystkie Twoje aspiracje? I wchodzimy w tą mroczniejszą stronę- czego żałujesz, co zostało by zmienione...a czy to jest takie ważne? Dla mnie był to rok zmian. Diametralnych. Na lepsze. To był rok dojżałych decyzji, i przemyślanych rozwiązań. Dzięki temu... czytaj dalej

komentarze: 4
codzienność

...święta święta i już po...

"święta święta i już poooooooooooo i już pooooooooooooooooo" nie wiedzieć dlaczego, kiedy byłam mała, zawsze bałam się końca czegoś- końca wakacji, końca weekendu, końca roku szkolnego, końca wyjazdu...zupełnie nie zdawałam sobie sprawy, że koniec zawsze przynosi nowy początek. Mamy koniec świąt i w bonusie jeszcze jeden dzień na odpoczynek po świątecznym ucztowianiu. Oj tak...nie odmawiam nigd... czytaj dalej

komentarze: 2
codzienność

...Najęty Bryś...

Ostatnio często wracam do przeczytanej już kiedyś książki "Tao Puchatka". Bawi i uczy zarazem, co więcej, czy tego chcesz czy nie, zmusza do myślenia. Pozwolę sobie przytoczyć cytat..: " Co to jest- biega przez cały dzień i nigdzie nie dochodzi? - Królik?- zapytał Puchatek. - No tak praktycznie można by to uznać..." Królik biegł do Krzysia, jednak go nie zastał..." gdy naraz ujrzał na ziemi kaw... czytaj dalej

komentarze: 2

...zgodnie z wewnętrznym ja...

Przez cały poprzedni tydzień wydawało mi się, że "jutro już będzie piątek"... i kiedy ten piątek nadszedł- kiedy wreszcie miałam trochę czasu dla siebie...poszłam spać. No i znowu chorubsko mnie dopadło paskudne, jedna nie na tyle paskudne abym zrezygnowała z chodzenia do pracy. Przeczytałam gdzieś, że choroba ciała, to bunt duszy przeciw działaniu, które nie jest zgodne z jej wewnętrznym ja. N... czytaj dalej

komentarze: 6

...krótka definicja przyjaźni młodego pokolenia...

Smooth jazz sączy się z głośników- a ja przysiadłam na chwilkę... jechałam kiedyś z pracy tramwajem i usłyszałam rozmowę dwóch nastolatek, ech, z 14 lat miały..."ja to bym chciała jechać na obóz karate, ale starzy wysyłają mnie na obóz żeglarski- e tam, stary za wszystko Ci zapłaci, tylko musisz być uparta- ale ten karate jest droższy......- wiesz- mówi jedna do drugiej- ty to jesteś moją praw... czytaj dalej

komentarze: 4