Z lekkim przymrużeniem oka

gimnastyka mózgu

 

jest w naszym ciele narząd, który się kurczy i o zgrozo, to ten najważniejszy!  Mowa tu o mózgu, który każdy z nas posiada (choć czasem myślę, że nie każdy używa). W wieku 20 lat nasz mózg ma największą objętość, a potem masa i objętość systematycznie i równomiernie spadają....dlatego tak ważne jest, aby go ćwiczyć i stymulować do działania. Szkoda zresztą, że tak dużo mówi się o ćwiczeniu ciała, a tak mało ćwiczeniu mózgu. Wystarczy w wolnej chwili rozwiązywać krzyżówki, łamigłówki, a dla tych zapracowanych - w drodze do pracy wybierać inne niż zazwyczaj drogi dojazdu, czy nawet - tu uwaga - stojąc w korku pomachać dzieciakom siedzącym na tylnym siedzeniu samochodu przed nami. Aktywność społeczna to jeden z podstawowych czynników wpływający na zdrowie umysłu...
Jako że teraz odpoczywam, zabrałam się za rozwiązywanie zagadek...i Was zapraszam:
*Pewien człowiek mieszkał na dwudziestym piątym piętrze trzydziestopiętrowego budynku. Codziennie rano, wyjąwszy soboty i niedziele, wsiadał do windy, wysiadał na parterze i szedł do pracy. Wieczorem wracał do domu, wsiadał do windy, wysiadał na dwudziestym czwartym piętrze a jedno piętro pokonywał piechotą
Dlaczego wysiadał na dwudziestym czwartym zamiast na dwudziestym piątym piętrze?

i jeszcze jedna - tym razem jedna z najstarszych, pochodząca ze zbioru pn. "Gadki rozmaite którymi rozum ludzki może być naostrzon"

Czego Pan Bóg nie ma, papież rzadko, ale prosty człowiek (ma) na każdy dzień?

I co? Ktoś wie? pisać w komentarzach! 

 

*zagadka pochodzi z książki "Dama czy tygrys" prof. Raymonda Smullyana